Wprowadzenie
Myślę, że każdy autor dokumentacji technicznej w pewnym momencie odczuwa potrzebę oparcia swojej pracy na czymś bardziej systematycznym niż „tak po prostu dokumentowano od zawsze”. Zestawy narzędzi i frameworki oferują rodzaje treści, co jest niezwykle cenne, gdy wiesz, co chcesz napisać. Jednak zaczynanie od nich przypomina kupowanie młotka bez świadomości, że połowa pracy będzie polegała na wkręcaniu śrub.
Frameworki, narzędzia i formaty dokumentacji nie wystarczą
Większość istniejących frameworków dokumentacji skupia się na działaniach autorów technicznych zamiast na działaniach użytkowników, czyli odbiorców dokumentacji. Nakazowy nacisk na to, jaką dokumentację trzeba stworzyć, zamiast opisu potrzeb użytkowników, przypomina sposób myślenia architekta, który buduje ściany, bo oczywiście dom musi mieć pokoje — co z nas, barbarzyńcy? Ta pozorna nieelastyczność zniechęca do pisania treści, które są naprawdę potrzebne.
Niektórzy twórcy frameworków dokumentacji dostrzegają ten problem i zaznaczają, że ich zasad nie należy stosować dosłownie, a w świecie rzeczywistym można używać ich elastycznie. Autorzy korzystający z tych frameworków także stanęli przed tym dylematem i w większości przypadków dostosowali je do własnych zastosowań. Frameworki stają się więc zestawami narzędzi, z których wybiera się szablony i pomysły. Taki wzorzec omija jednak pytanie o to, co jest potrzebne.
Wobec złożoności dokumentowania szybko zmieniających się produktów przy niewielkich zasobach i wsparciu autorzy biorą wszystko, co mogą, i budują z tego działający proces. Inżynierów, którzy próbują swoich sił w dokumentacji i czują się zagubieni, przyciągają natomiast frameworki dokumentacji, ponieważ w programowaniu frameworki to jedyne, z czym są przyzwyczajeni pracować. Dokumentacja, którą ostatecznie tworzą, staje się kargokultową wersją skutecznej dokumentacji.
Przeniesienie uwagi z rodzajów treści na potrzeby użytkowników
Rozwiązaniem jest przeniesienie uwagi z tego, co należy napisać, na potrzeby użytkowników, którym należy odpowiedzieć. Wymaga to przejęcia odpowiedzialności za strategiczną stronę dokumentacji — czyli strategię treści — zamiast produkowania materiałów według z góry ustalonych wzorców strukturalnych. Takie podejście jest w pełni zgodne z frameworkami dokumentacji takimi jak Diátaxis, DITA i inne, ponieważ daje twórcom dokumentacji kierunek i cel; następnie mogą oni korzystać z dostępnych rodzajów treści, elementów i narzędzi.
To, jak moim zdaniem łączą się frameworki, narzędzia i modele potrzeb użytkowników, najlepiej wyjaśnia metafora kanapki — zwłaszcza jeśli nie było jeszcze obiadu. Frameworki i narzędzia dokumentacji są składnikami niezbędnymi, by kanapka trzymała się razem i dała się wygodnie chwycić. Jednak cały smak i znaczenie nadaje jej nadzienie, czyli model mentalny potrzeb użytkowników, którym się kierujemy. To nie jest to samo co zewnętrzne prośby interesariuszy, choć czasem mogą się pokrywać. A skoro już o tym mowa, OKR-y są sosem.

Innymi słowy, aby tworzyć skuteczną dokumentację, potrzebujemy nie tylko narzędzi i rodzajów treści, lecz także modelu potrzeb, które dokumentacja ma zaspokajać jako produkt, lub działań, które użytkownicy mają dzięki niej wykonywać. Model ten powinien być w dużej mierze niezależny od rodzaju dokumentowanego oprogramowania, podobnie jak modele pojęciowe projektowania produktu i satysfakcji abstrahują od szczegółów. Dążenie do modelu ogólnego jest konieczne, ponieważ pomaga specjalistom wspólnie się uczyć i porozumiewać.
Poniżej przedstawiam własny opisowy model potrzeb użytkowników dokumentacji, którym obecnie kieruję się przy tworzeniu i porządkowaniu materiałów.
Model dokumentacji oparty na siedmiu działaniach
Proponowane tutaj podejście jest modelem działań użytkownika, które dokumentacja ma wspierać. Model próbuje połączyć badania UX i frameworki dokumentacji z warstwą pojęciową i funkcjonalną skupioną na dwóch aspektach: dokumentacji jako produkcie oraz tym, co użytkownicy mają dzięki niej osiągnąć. Jest to próba opisania, co dokumentacja techniczna powinna robić. Oznacza traktowanie jej jako produktu, którego ktoś użyje do osiągnięcia rzeczywistych celów.
Jak wspomniałem, sednem modelu są działania. Wyróżniłem siedem, które moim zdaniem obejmują znaczną część celów odbiorcy dokumentacji. Reprezentują one typowe sposoby interakcji użytkowników z dokumentacją w różnych produktach i dziedzinach: Ocenić (Rozpoznać), Zrozumieć (Nauczyć się), Eksplorować (Odkrywać), Ćwiczyć (Trenować), Przypomnieć sobie (Przywołać), Rozwijać (Integrować) i Rozwiązywać problemy (Rozwiązać).
Kolejność działań jest celowa, lecz nie sztywna. Ułożyłem je w sekwencję, która mniej więcej odpowiada mojemu wyobrażeniu o tym, jak odbiorcy podchodzą do technicznej dokumentacji oprogramowania. Widzę te działania na różnych etapach lub poziomach. Gdy rozmieścimy je na foremnym siedmiokącie, działania u góry zwykle zachodzą na początkowych etapach interakcji z produktem, a te u dołu — gdy wiedza o produkcie i doświadczenie w korzystaniu z niego są już utrwalone.
Podsumowanie
Przedstawiony tutaj model pozwala myśleć o dokumentacji przez pryzmat potrzeb użytkownika zamiast rodzajów treści. Nie ma zastępować istniejących frameworków, lecz je uzupełniać. Stosowane razem pozwalają autorom technicznym tworzyć dokumentację, która ma zarówno solidną strukturę, jak i rzeczywisty cel, zamiast jedynie wypełniać szablony.
Model może również służyć jako podstawa metryk dokumentacji i wyznaczania celów (do11y). Zamiast skupiać się wyłącznie na liczbie odsłon lub ocenach satysfakcji, zespoły mogą śledzić, jak dobrze dokumentacja wspiera każde działanie. Na przykład konwersja z dokumentacji do wdrożenia produktu może mierzyć skuteczność oceny, a czas do rozwiązania — skuteczność rozwiązywania problemów.
Jak bywa z modelami teoretycznymi, ten nie jest poparty rozległymi badaniami ani analizą czynnikową. Jest rozpowszechniany W STANIE, W JAKIM JEST, i pod żadnym pozorem nie można obarczać mnie odpowiedzialnością za zepsuty obiad. Mam jednak nadzieję, że zaoferuje autorom technicznym użyteczną perspektywę, dzięki której będą tworzyć dokumentację o wyraźniejszym celu.
